14.03.2022. / Upadek Putina – co dalej?

Psychopata, który zagarnął i posiada niekontrolowaną władzę i odpowiednią siłę zawłaszczonego przez siebie państwa ogarnięty strachem i/lub jakąś (od religijnej po narodową czy społeczną – co kto lubi) chorą wizją rozpoczyna bezsensowną i tragiczną w skutkach wojnę właściwie nie dziwi. Historia wypełniona jest takimi desperackimi aktami szaleństwa zwichrowanych osobowości przynoszącymi śmierć milionów niewinnych ludzi i ogromne, odrabiane przez pokolenia zniszczenia. Zazwyczaj te niszczące życie i kulturę wojny przegrywa, czasami na jakiś czas okupują pół świata dalej niosąc śmierć i zniewolenie.

Niekontrolowana władza sprawowana zbyt długo uzależnia i prowadzi do szaleństwa. Systemy demokratyczne uporały się z tym formalnie gwarantując kontrolę władzy i jej płynną, regularną, chronioną prawem i zwyczajem sukcesję. Trzeba tego strzec jak źrenicy oka.

70 letni Putin po 22 latach coraz bardziej niekontrolowanych i autorytarnych rządów uwierzył, że świat wygląda tak, jak on o nim myśli. Nie tolerując krytyki i odmiennych opinii otacza się jedynie głodnymi karier przytakiwaczami, którzy tak jak on powtarzają, że Rosja jest święta, jedyna, wielka i niepokonana a on, Putin jedynowładca, pan życia, pieniędzy i śmierci jest jej uosobieniem w materialnym, dziejowym, imperialnym i świętym wymiarze. Mówiąc krótko psychopata; historiozof samouk, morderca i miliarder wydający rozkazy milionowej armii. To czysty nacjonalizm w swojej państwowo religijnej, dojrzałej i już wielokrotnie skompromitowanej irracjonalnej formie. Tak jak wspomniałem, to nawet nie dziwi, zdarzało się już zbyt często, choć nie zawsze na aż tak globalnej scenie i w takim wymiarze. My w Polsce przeżywamy podobny spektakl tylko w niechlujnie pokracznej, prowincjonalnej, wręcz groteskowej odsłonie, ale w naszej skali podobnie groźne.

Putin, jego kariera, wola budowy imperium a teraz wojna, którą wywołał patrząc z tej perspektywy nie dziwi. Ale to, że tak wiele państw a przede wszystkim tak wiele społeczeństw potrafiło się tak od razu, tak rzeczywiście i bez zbędnego niuansowania w imię pokoju i zasad odwrócić się do niego plecami i krzyczeć jednym głosem – psychopata i zbrodniarz – to jest, moim zdaniem, coś nowego i bardzo ważnego.

Dzieje się to właśnie „tu i teraz”, na naszych oczach i z naszym udziałem. Choć „historia się nie skończyła” to jednak rozumienie polityki, państwa i jego uprawnień oraz granic władzy zdecydowanie tak. Demokratyczna, uzależniona od woli ludzi władza nie ma i nie może mieć przyzwolenia, by robić, co jej do głowy wpadnie. Skończył się czas akceptacji ideologicznego bełkotu i polityki, która ten bełkot usprawiedliwia. Oby!

Uderza powszechny na świecie brak zgody i zrozumienia dla bezsensownych argumentów stojących za aktem zbrodniczej agresji Putina na Ukrainę. Oprócz nieznaczących wyjątków Putin jest przeklinany, wyzywany i w żaden sposób nie jest akceptowany. Natomiast Ukraina, ich młode, bezkompromisowe, pełne godności poświęcenie, by bronić swoich wolności i praw budzi podziw i wielki szacunek na wszystkich kontynentach. Symboliczne, niekwestionowane przywództwo ich dzielnego Prezydenta walczącego ramię w ramię z broniącymi swojego domu i wolności żołnierzami stało się wzorem heroizmu, patriotyzmu i oddania. Świadectwem roli służącego obywatelom i wartościom polityka. Heroizm broniących swojej wolności Ukrainy spowodował, że większość ludzi i państw odrzuciła natychmiast, zdecydowanie i jednoznacznie siłę i przemoc jako formę polityki. Taka reakcja w takiej skali jest naprawdę ewenementem i czymś nowym.

Natychmiastowa bezinteresowna pomoc polskich rodzin wobec uciekinierów z krwawiącej i burzonej przez wojska Putina Ukrainy jest ważnym elementem tej powszechnej reakcji społeczeństw na zło. Czujemy dumę z naszej postawy, solidarność i odpowiedzialność za los innych. Przyjęliśmy w 19 dni do naszych domów i miast już ponad 1,74 miliona ludzi potrzebujących pomocy. Głównie kobiety z dziećmi. Mężczyźni zostali lub wracają, by walczyć o ich domy i wolność.

Putin i Rosja zostały wyrzucone poza globalną społeczność, co realnie prowadzi do ich izolacji, gospodarczej zapaści, rosnącej słabości, być może rozpadu Rosji i utraty geopolitycznego znaczenia.

Na drugiej szali jest wielka wojna, prawdopodobnie nuklearna. Wtedy za szaleństwo Putina zapłaciłaby cała ludzkość i zniszczenia mogłyby być wręcz niewyobrażalne. Rosja w tym starciu nie ma najmniejszych szans ale szantaż Putina szaleńca polega na tym właśnie, że obie strony to wiedzą.

Walka Ukrainy w obronie swojej wolności i prawa do samostanowienia stała się w ostatnich tygodniach, wielkim, skutecznym katalizatorem solidarnej i zdecydowanej postawy Zachodu. Ludzie, państwa, instytucje zintegrowanego Zachodu, najsilniejsze, najbogatsze, najwyżej rozwinięte społeczeństwa świata działają zgodnie i razem. Putin choć jeszcze niesie śmierć i zgliszcza stał się symbolem zła, historii nie z tej epoki, postaci wręcz groteskowej, która nie potrafi zarządzać sprawami swojego kraju i pozostaje mu jedynie naga siła wynikająca z olbrzymiej masy zniewolonego, popadającego z jego powodu w nędzę i ruinę kraju.

Czym się to skończy i kiedy nikt nie wie. Wojny zazwyczaj trwają długo, zbyt długo, choć obie strony codziennie mają nadzieję, że zaraz ten koszmar się skończy.

W długiej perspektywie zapewne ludzie w Ukrainie i Ukraina w efekcie wygrają a Putin przegra choć nie wiadomo jak długo Ukraina będzie musiała jeszcze walczyć i jak wielkim kosztem to zwycięstwo nastąpi. Może trwać to miesiąc, może pokolenia. Wszystko się może zdarzyć; od wielkiej wojny, zajęcia przez Rosję Ukrainy, jakiejś formy zgniłego, pozornego kompromisu po „pałacowy przewrót” w Moskwie i odebranie Putinowi władzy. Zachód zapewne też „na koniec” wygra i to mam nadzieję w dwóch wymiarach. Po pierwsze, bo jest zdecydowanie silniejszy i demokratyczny czyli mądrzejszy i bardziej odpowiedzialny, bo chroni ludzi, ale po drugie, co według mnie ważniejsze, bo się zjednoczył i chyba zrozumiał, że musi przejść na wyższy poziom organizacji społeczeństw i państw, by skuteczniej egzekwować obowiązek przestrzegania praw i wolności przez wszystkich. To wielka szansa na bezpieczniejszą przyszłość.

To, że są i będą pojawiać się szaleńcy, dla których wolność i życie innych ludzi nie ma żadnego znaczenia jest tak samo pewne jak konieczność znalezienia sposobu, by odebrać im możliwości działania. Wydaje się, że tym narzędziem są demokracja, prawa człowieka i obywatela i prawo międzynarodowe. Jednym słowem prawo jako wartość nadrzędna wobec polityki i ograniczenie władzy dysponującej siłą państwa w ramach praworządnych, coraz szerszych, wolnych od nacjonalizmów związków państw, federacji, kontynentalnych i globalnych systemów demokratycznych. Musimy w skali globalnej nauczyć się skutecznie egzekwować prawo. Tylko tyle i aż tyle. Z naszego podwórka wiemy jak to trudne i czasami złudne, gdy ludzie, psychopaci, którzy uważają, że „wiedzą lepiej i więcej” od innych posługując się kłamstwem dorwą się do władzy.

Geopolitycy stracą na znaczeniu a rozpoczęty po II Wojnie Światowej proces, który 30 lat temu w obronie przed śmiercionośnym nacjonalizmem i autokracją doprowadził do powstania Unii Europejskiej, realizowanego w praktyce projektu aksjologicznej, politycznej i gospodarczej organizacji społeczeństw Europy nabierze nowego znaczenia jako propozycja globalnej synergii. Marzę? Tak, ale w czasie wojny marzenia o pokoju i „dobrej przyszłości” są codziennością.

Taka płynie nauka z ostatnich mrocznych podrygów psychopaty u władzy, z determinacji i woli walczących o swoje prawa ludzi w Ukrainie i zjednoczenia społeczeństw i państw Zachodu wobec zła, które niesie niekontrolowana władza i nacjonalistyczne mity.

Przypis:

Psychopata

Osobowość dyssocjalna, antyspołeczne zaburzenie osobowości (ang. antisocial personality disorder, ASPD) – zaburzenie osobowości dotykające 2–3% każdego społeczeństwa, występujące częściej wśród mężczyzn niż kobiet (3:1).

Charakteryzuje się trwałym wzorcem lekceważenia i łamania norm społecznych oraz praw innych ludzi. Patologiczne zachowanie przejawia się także często w impulsywności, braku odpowiedzialności, niskiej empatii, skłonności do kłamstwa i nietrwałymi relacjami. Cechy te sprawiają, że osoby z osobowością dyssocjalną, częściej niż ogół społeczeństwa, wchodzą w konflikty z prawem (…). W literaturze wyróżnia się kategorię tzw. „psychopatów odnoszących sukcesy” (ang. successful psychopaths), którzy pomimo bezwzględności w działaniu, potrafią powstrzymywać patologiczne zachowanie, tak aby uchronić się przed grożącymi konsekwencjami prawnymi. Osoby te mogą osiągać wielkie sukcesy w biznesie, nauce czy medycynie[3] – tyle Wiki, ale jak wiemy, nie tylko w medycynie czy biznesie, w polityce też.

1 Comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s