14.06.2021. / Razem czy osobno?

„Porozumienie rzeszowskie” i wczorajsze zdecydowane zwycięstwo w I turze wyborów na prezydenta Rzeszowa Konrada Fijołka, wspólnego kandydata opozycji demokratycznej powinno nam wszystkim przypomnieć, że wszystkie zwycięstwa, które miały istotny wpływ na naszą historię nastąpiły w wyniku jak najszerszego, wspólnego działania. Taki był sierpień’80, czerwiec’89, maj 2004 i referendum ws. przystąpienia do Unii a sięgając wstecz taki też był początek II Rzeczpospolitej… Reszta, przez setki lat to porażki, porażki, postępująca dezintegracja, nierozwiązane podstawowe problemy, zacofanie i inne czynniki w sumie składające się na dokładnie opisany ale nieprzemyślany bogaty katalog „narodowych wad”. Na ich czele jest egoizm, skłonność do prywaty, brak umiejętności współpracy i kpiny z kompromisów. Wzajemny brak zaufania, „nasza chata z kraja”, oligarchiczno-koteryjne rozumienie polityki, gdzie racja stanu i dobro wspólne rozumiane są jako pomyślność grupy, rodziny, w skrajnych przypadkach „charyzmatycznego przywódcy” a państwo sposobem na realizację prywatnych ambicji, przez większość traktowane jako obce, „nieswoje”.

Proponuję spojrzeć na to zwycięstwo Konrada Fijołka z aż tak dalekiej perspektywy. Bez nudnych i nic dających dywagacji o dzisiejszym teatrze politycznym, jego aktorkach i aktorach, osobach, partiach i ich indywidualnych i grupowych ambicji i aspiracji. To są mniej lub bardziej suche liście, z którymi wiatr robi co chce. Na podstawie ich działań i deklaracji nic poważnego się nie zbuduje. Większość im nie wierzy. Większość chce budowy demokratycznego państwa, na działania którego będą mieli wpływ. Myślę, że pętla III Rzeczpospolitej się zamknęła. Zostawia nam zgwałconą przez PiS Konstytucję. Uczyniła bardzo wiele dobrego, by nasze życie stało się bardziej bezpieczne i dostatnie, ale w końcu górę wzięły nasze „narodowe wady” i dalej z nią „nie pojedziemy”.

Według mnie powinniśmy powiedzieć sobie to prosto w oczy i zacząć zdecydowanie wymagać od polityków, ludzi mających wpływ na opinię społeczną a przede wszystkim od siebie samych działań zmierzających do zbudowania jak najszerszego porozumienia grup i grupek społecznych, politycznych, środowiskowych, wszystkich, którzy myślą w kategoriach demokratycznego państwa prawa i obywatelskiej odpowiedzialności za wspólny los (tak jak po sierpniu 1980 roku i w 1989 roku) i zacząć „od nowa” z Konstytucją w ręku, by nie było groźnego bałaganu.

Powinniśmy zgodnie z przepisami prawa pociągnąć do odpowiedzialności tych, którzy gwałcili konstytucję i uzurpują sobie prawo do działań `niezgodnych z prawem. Ideologie, idee, programy, stopień poparcia dla nich nie powinien mieć w tym przypadku żadnego znaczenia. Po pierwsze wszyscy jesteśmy zobowiązani siebie wzajemnie szanować a to kategorycznie wymaga szanowania i przestrzegania prawa. Cywilizacja zachodnia nic mądrzejszego w tym zakresie nie wypracowała.

Powinniśmy doprowadzić do wyboru bardziej reprezentatywnego parlamentu niż te, które są wybierane na podstawie obowiązującej ordynacji. Można to zrobić, ale trzeba to wymusić na partiach opozycji demokratycznej, którym teraz ordynacja zapewnia zachowanie bezpiecznego dla nich status quo a nas sprowadza do masy wyborców, niby „ich elektoratów” bez żadnego wpływu na przyszły kształt parlamentu i politykę przez nich prowadzoną. To już jest „niewspółczesne”, głupie i nie do przyjęcia. To w efekcie oddaje władzę w ręce autokraty populisty i prowadzi do katastrofy. To dzieje się tu i teraz. To „zjednoczenie”, to „razem” musi ten warunek spełniać. Nie może być tylko „porozumieniem” liderów czy komitetów politycznych obecnych partii, które myślą (i będą myśleć) tylko o sobie. To trzeba na nich wymusić. Wtedy w ich i w naszym interesie będzie stworzenie pola do rzeczywistej odnowy z perspektywą na przyszłość.

Gdybyśmy spojrzeli na społeczeństwo przez szkło powiększające to zobaczymy setki, tysiące grup i grupek, wielkich i małych, politycznych, środowiskowych, towarzyskich, które kontaktują się ze sobą, rozmawiają, podejmują decyzje w swoich gronach. To nie jest tak, że jesteśmy bezbronną masą zatomizowanych jednostek, na które z wielką siłą rażenia uderzają specjaliści od marketingu politycznego budując wygodne dla siebie (dokładnie dla ich mocodawców politycznych) różne walczące ze sobą „większości”, elektoraty, jak to lubią nazywać teoretycy tego „mechanizmu zniewolenia”. Po pierwsze więc jedność. Uproszczenie przekazu. Zebranie nas „do kupy”. Ale to my, te setki i tysiące grup i grupek musimy to wymusić. Ma racje Władysław Frasyniuk – nie możemy mieć jedynie ciągle uzasadnionych pretensji. Musimy chcieć i wziąć sprawy w swoje ręce. Ja proponuje wymuszenie spełnienia kilku, podstawowych, wspólnych obywatelskich postulatów, z których najważniejsze jest otwarcie dla nas, obywateli drzwi do budowania „nowej reprezentatywności” w istniejącym systemie. Narzędzia prowadzące do takiego „wymuszenia” są znane od lat: ulica i zagranica. Jesteśmy w Unii, mamy prawo do podmiotowości.

Potrzebne są nowe umysły, nowe spojrzenie i nowa wiarygodność. Są organizacje pozarządowe grupujące znających się na rzeczy specjalistów i praktyków z różnych dziedzin, jest „opozycja uliczna”, jest ruch na rzecz praw i równości kobiet, ponad połowy naszego społeczeństwa, są środowiskowe, lokalne autorytety, jest bardzo bogaty zestaw autentycznie, demokratycznie wybranych samorządowców, którzy na wielu sprawach znają się bez porównania lepiej od aktualnych posłów i senatorów, których jedyną legitymacją, jak na razie, jest legitymacja partyjna i „bajery” o ich wiedzy i doświadczeniu. Nie twierdzę, że wszyscy są do wymiany… Ale większość z pewnością tak! Jednym „z lepszych” parlamentów, który był w stanie przeprowadzić podstawowe, ustrojowe i gospodarczo-społeczne zmiany był ten „z portretami z Lechem”, w pewnym sensie z takiego właśnie „zebrania ludzi dobrej woli, których jest więcej…”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s