17.11.2022. / Boję się pisowej władzy

Boję się pisowej władzy. Boję się o czym myśli, co mogłaby zrobić i dlaczego. W codziennym zgiełku kłamstw i niekompetencji ten lęk w długich okresach maleje. Przyzwyczajamy się do nowych warunków. Coraz mniej nas dziwi, coraz więcej im wolno a w natłoku komentarzy wszystko się rozmywa, ale są momenty, gdy obawy powracają ze szczególną mocą.

Dwa dni temu wieczorem amerykańska agencja podała, że dwie rakiety trafiły w nasze przygraniczne terytorium, 6 km od Ukrainy i w wyniku eksplozji śmierć poniosły dwie osoby. Ukraina od lutego broni się przed najazdem Rosji Putina. Wojna trwa od miesięcy, jest brutalna, giną ludzie i Rosjanie nie przebierają w środkach atakując cele na całym obszarze zaatakowanego kraju. Jesteśmy istotnym elementem koalicji Zachodu pomagającej Ukrainie. Nasze bliskie, najbliższe sąsiedztwo i zagrożenia płynące z tego faktu stawiają nas w sytuacji najgroźniejszej od dziesięcioleci. Gdyby Rosja zdecydowała się na rozszerzenie pola wojny i swojej agresji Polska byłaby jej pierwszym celem. Wojsko i władze wiedziały natychmiast co się stało, ale pierwsi o tym powiedzieli Amerykanie. Minęły 4 długie godziny, by rzecznik rządu wreszcie się odezwał a nie wiadomo o ile ten czas by się przedłużył gdyby nie agencja AP, która zza oceanu powiedziała o tym pierwsza a zaraz później polscy i zagraniczni dziennikarze, ciągle „nieoficjalnie”.

Pomijając oczywiste w demokratycznych systemach obowiązki informacyjne władz wobec społeczeństwa, pomijając jakże ważną współcześnie nieprzerwaną batalię wojenną toczącą się w infosferze i jej reguły najbardziej groźna wydaje się próba odpowiedzi na pytanie: co oni myśleli, nad czym się zastanawiali, jakie warianty analizowali przez te godziny milczenia. Tu nie chodzi o zwykły brak zaufania czy nieudolność, niemoc w działaniu, brak koniecznych procedur, które należało podjąć natychmiast – tylko o strach spowodowany nieprzewidywalnością rozwiązań, które mogą błądzić się po ich głowach. Czy zresztą tylko po ich głowach? – przyjmując, za czym przemawiają fakty, że był to wynikający z działań wojennych przypadek? Z wypowiedzeniem wojny Rosji włącznie i zrobieniem zamętu na pół świata, które mogłoby być w interesie Putina. Już kiedyś Macierewicz brnąc konsekwentnie w kłamstwo smoleńskie powiedział coś o tym z sejmowej trybuny.

foto: Rzecznik rządu Piotr Müller/Polsat News (15.11.2022)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s